
Cześć. Ostatnie wydarzenia wymogły na mnie napisanie tego posta. Wczoraj rekord zakażeń 8099 przypadków a dziś 7705 osób zakażonych. Wykonano podobno 50 tys. testów. Pisze podobno bo Waszym zdaniem, kto może być narażony na zakażenie najbardziej? Są to na pewno ludzie starsi ale jeżeli chodzi o transmisję wirusa są to członkowie personelu medycznego. Nie dość że sami chorują, to zarażają swoich pacjentów, innych pracowników i swoje rodziny. Dlatego powinni być regularnie badani pod tym kątem.
COVID-owa rzeczywistość na odziale
Jest to prawdziwa opowieść, która dziej się aktualnie. Aby chronić siebie będę opisując ten oddział używał sformułowania ,,ten” . Gorąco chciałbym wierzyć że w Polsce jest on wyjątkiem od świetnie funkcjonującej reguły.
Na tym oddziale, nie izoluje się chorych nowo przyjętych na odział, nie wykonuje się im również testów przed przyjęciem. Mówię o chorych w dobrym stanie ogólnym, bez stanu zagrożenia życia. Czy my mamy teraz pandemie, czy nie??? Nie mówię o teście na którego wynik trzeba czekać dobę, ale chociażby o krótkim przesiewowym teście, gdzie wynik mamy w mniej niż godzinę. Chorego można by było od razu izolować. Wiem że są szpitale w których się to robi, ale jak widać jest w tym samowolka zarządzających szpitalem i jego finansami.
Mało testów. Mało przebadanych ludzi
Mówi się o bardzo różnych, czasem niespecyficznych objawach koronawirusa a wciąż nie bada się ludzi, którzy zgłaszają się bez skierowania od lekarza rodzinnego. Pracownika tego oddziału, który bardzo źle się czuł i zszedł do wiaty gdzie pobiera się wymazy, odesłano po skierowanie do lekarza rodzinnego. Trochę to pogmatwane. Część zakażonych ludzi, biega od Annasza do Kajfasza, wtedy kiedy powinni być izolowani.
Sanepid
Jaka wg. Was powinna być decyzja sanepidu i dyrekcji szpitala kiedy oddziałowa przybywająca niemal non-stop w zamkniętym pomieszczeniu z sekretarkami i swoją zastępczynią, trochę mniej z lekarzami oddziału i wreszcie z resztą personelu oddziału ma dodatni wynik testu na COVID? Dodam że cały czas była obecna w pracy . Czy też uważacie że cały personel oddziału powinien być przebadany? wstrzymane przyjęcia na oddział?wykonane testy u wszystkich pacjentów oddziału?
Stało się wręcz przeciwnie. Personel, który czekał po skończonej pracy na decyzję szpitala, aby nie zarazić swoich rodzin, dzieci, usłyszał że ma iść do domu. Sanepid ze szpitala dostał zaś informację że wspomniana dodatnia osoba nie przebywała przez cały dzień z nikim w bliskim kontakcie przez dłużej niż 15 minut. Rozumiecie to, w zamkniętym małym pomieszczeniu 3 osoby przez 7 godz i 35 minut. No tak ale cały dzień, siedziały do siebie tyłem to na pewno się nie zaraziły… WOW. przy tym czymś ,,Moda na sukces” wymięka.
W ciągu tego dnia przyjęto 4 nowych pacjentów w stanie ogólnym dobrym, a sprawie ukręcono łeb.
Pobieranie wymazów na COVID
Dziękowano już medykom oklaskami. Rozwodzono się nad dzielnymi lekarzami, którzy się narażają oraz pielęgniarkami i ratownikami w TV. Z perspektywy pielęgniarek można powiedzieć że nie dość że nie istnieje system premiowania za pracę w takich warunkach, to narażenie, zwłaszcza przy nieudolnych lekarzach i oszczędnej dyrekcji jest ogromne. A kto wchodzi na salę potencjalnie zakażonego, pobierać wymaz? Pielęgniarka, przynajmniej na tym oddziale tak jest. Lekarz rzuca na ladę skierowanie i ucieka czym prędzej. Jak na razie tych testów było 5 😀 Nieźle co:-)
Piszcie w komentarzach jak to wygląda u Was, na innych oddziałach. Pozdrawiam, cześć;-)







